Co zrobi Kaczyński? "Spodziewam się egzekucji z klasą"

Dodano:
Prezes PiS Jarosław Kaczyński Źródło: PAP / Adam Warżawa
Jakie konsekwencje wyciągnie Jarosław Kaczyński wobec polityków swojej partii, którzy wdali się w publiczną awanturę?

Nie cichną echa kolejnej awantury w Prawie i Sprawiedliwości, jaka wybuchła w piątkowe popołudnie. Wszystko za sprawą słów Ryszarda Terleckiego, który w rozmowie z TVN ostro ocenił zachowanie swojego partyjnego kolegi Sebastiana Kalety. Wypowiedź, która szybko rozeszła się po mediach społecznościowych wywołała lawinę komentarzy ze strony polityków partii, którzy natychmiast chcieli opowiedzieć się po konkretnej stronie sporu. Do akcji postanowił wkroczyć Jarosław Kaczyński. Reakcja prezesa okazała się wyjątkowo ostra.

"Szanowni Państwo, w związku z ostatnimi publicznymi wypowiedziami niektórych członków PiS informuję, iż każdy, kto zabierze w tej szkodliwej dyskusji głos, niezależnie od zasług i partyjnej pozycji, zostanie zawieszony w prawach członka PiS, co będzie miało oczywisty wpływ także na jego polityczną przyszłość. Takie zachowania skrajnie szkodzą Polsce i PiS" – napisał Kaczyński na swoim koncie na platformie X.

Jakich kroków można spodziewać się teraz ze strony prezesa? O tym rozmawiali w programie "Kalejdoskop Wydarzeń" na antenie Polsat News Dorota Gawryluk i Jan Wróbel.

– Kaczyński nie wścieka się tak, jak to robi Donald Tusk – ocenił dziennikarka. – On nie ma takiego zwyczaju. To jest człowiek kulturalny, spokojny, on się nie wścieka – wtórował dziennikarce Jan Wróbel.

– Jest to kwestia tego, czy egzekucja powinna być kulturalna, miła, sympatyczna, czy powinna być jednak z klasą? Ja spodziewam się egzekucji z klasą – powiedziała Gawryluk.

Konflikt między PiS i PO. "Uniwersalna relacja miłosna"

W programie poruszono też główny konflikt, jaki obserwujemy na polskiej scenie politycznej od wielu lat, czyli ten pomiędzy Prawem i Sprawiedliwością a Platformą Obywatelską (obecnie Koalicją Obywatelską). Wróbel określił go jako "uniwersalną relację miłosną".

– Wszystko to, na co liczy PiS w tej chwili, to jest Donald Tusk. Że on schrzani albo zdenerwuje Polaków, albo że będziemy mieli takiego ministra, który tak szczególnie rozjuszy elektorat, że on pomyśli: "głupi ten PiS, ale zrobię Donaldowi na głos, wolę na niego głosować – powiedział. W drugą stronę, zdaniem publicysty, działa to analogicznie. – Jaka jest najsilniejsza karta Donalda Tuska? PiS. Oni się kochają! – podsumował.

Źródło: polsatnews.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...